Informationstandard.pl - wspomaganie decyzji - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

popularne

Najczęściej czytane

WYWIADY

EN FACE: Sebastian Ryszard Kruk...

... pracownik naukowy Digital Enterprise Research Institute na Narodowym Uniwersytecie Irlandzkim i wykładowca na Politechnice Gdańskiej, autor pracy doktorskiej na temat semantycznych bibliotek cyfrowych, twórca start-upu Knowledge Hives i Szkoły Web 3.0.

Coraz więcej inteligencji

Rozmowa z Nickiem Pachnosem, szefem działu rozwiązań na platformę mainframe w BMC Software.

Luksusowa analiza

Stephen Brobst, Chief Technology Officer w Teradata, rozmawiał z nami na temat rynku business intelligence.

powiększ tekst >
AKTUALNOŚCI

Kryzys w USA: zawiodły algorytmy

24 października 2008

Piotr Waszczuk
Jedną z przyczyn kryzysu na rynku finansowym w Stanach Zjednoczonych mogły być - oparte na nieadekwatnych informacjach i niedopracowane - modele oceny ryzyka oraz nadmierne zaufanie do systemów analitycznych.

Computerworld — Na załamanie amerykańskiego systemu finansowego złożyło się kilka czynników - od kryzysu na rynku nieruchomości, przez brak skutecznego nadzoru, po błędne decyzje osób odpowiadających za sprzedaży kredytów. Zawiodły również systemy oceny ryzyka. Tworzone i obsługiwane przez niezależne firmy narzędzia nie były w pełni dostosowane do polityki udzielania kredytów opartych tylko na oświadczeniu kredytobiorcy oraz dalszej ich sekurytyzacji. Udział w kryzysie z pewnością miały też agencje ratingowe, które zawyżały oceny wiarygodności papierów wartościowych zabezpieczonych długiem.

Zgoda na outsourcing obsługi systemów oceny ryzyka oznaczała wydzielenie całego nadzoru finansowego poza amerykańskie instytucje bankowe, którym na skutecznej kontroli powinno zależeć najbardziej.
Systemy analityczne stały się podstawą funkcjonowania rynku kredytowego. Miały umożliwiać m.in. rozwój oferty kredytowej, przy jednoczesnym zapewnieniu opłacalnego stopnia ryzyka. "Dzięki nowym technologiom możliwe będzie zaoferowanie korzystnych warunków kredytowania klientom o niekorzystnej historii kredytowej" - mówił w 2005 r. Allan Greenspan, ówczesny szef amerykańskiego FED.

Analizy ryzyka opierają się na badaniu zależności pomiędzy setkami zmiennych i jako takie wymagają ogromnej mocy obliczeniowej. O udzieleniu kredytu decyduje zaś model matematyczny, uwzględniający m.in. powiązania pomiędzy poszczególnymi instytucjami finansowymi, nowe rodzaje i formy kredytów, czy informacje o kredytobiorcach. Tymczasem okazało się, że wykorzystywane modele analityczne nie uwzględniają wszystkich zmiennych. Same analizy zaś opierają się na przestarzałych, niepełnych lub fałszywych danych.

Zła polityka i złe dane


Dzięki nowym technologiom możliwe będzie zaoferowanie korzystnych warunków kredytowania klientom o niekorzystnej historii kredytowej - mówił w 2005 r. Allan Greenspan, ówczesny szef amerykańskiego FED.
Allan Greenspan odszedł ze stanowiska w 2006 r. W tym czasie znacznie wzrosła liczba udzielonych kredytów podwyższonego ryzyka. Kredyty subprime były następnie sprzedawane lub stanowiły podstawę kolejnych transakcji. Takie działanie w znacznym stopniu skomplikowało ocenę ryzyka. Tymczasem Erik Gerding, profesor prawa z University of New Mexico, jest zdania, że instytucje finansowe w zbyt dużym stopniu polegały na oprogramowaniu analitycznym oraz usługach świadczonych przez zewnętrzne firmy. "Zgoda na outsourcing obsługi systemów oceny ryzyka oznaczała wydzielenie całego nadzoru finansowego poza instytucje bankowe, którym na skutecznej kontroli powinno zależeć najbardziej" - mówi naukowiec.

Alan Greenspan uważa natomiast, że systemy oceny ryzyka działały w oparciu o informacje, które nie uwzględniały istotnych załamań rynku z przeszłości. "Ocena ryzyka była realizowana głównie na podstawie danych historycznych z dwóch ostatnich dekad. Był to w zasadzie okres boomu inwestycyjnego i rozwoju usług finansowych" - mówi. "Gdyby modele analityczne uwzględniały bardziej odległe i znaczące historyczne okresy kryzysów, dzisiejsze wymagania kredytowe byłyby znacznie wyższe, a globalny system finansowy były w znacznie lepszej formie" - dodaje.

Korzystny wpływ kryzysu

Kryzys: czy zawiodły systemy?
Kryzys na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych ujawnił się już w połowie 2007 r. Sygnały jego nadejścia zaczęły pojawiać się jeszcze wcześniej. Dlaczego nie dało się tego przewidzieć mimo stosowanych w instytucjach finansowych, zaawansowanych narzędzi analitycznych? Dyskutują przedstawiciele polskich banków.
Obecny kryzys finansowy uzmysłowił władzom amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, że samo wykorzystanie narzędzi analitycznych w procesie decyzyjnym nie gwarantuje powodzenia inwestycji. Bolesna okazała się bowiem prawda, że systemami analitycznymi można sterować, m.in. dostosowując model oceny ryzyka do własnego modelu biznesowego oraz opierając analizy na wybranych informacjach. Zwłaszcza, że obecnie nie ma praktycznie żadnych standardów związanych z wykorzystaniem narzędzi IT w ocenie ryzyka inwestycji.

Erik Gerding jest zdania, że najprostszym rozwiązaniem obecnej sytuacji byłoby wykorzystanie doświadczeń open source i upublicznianie źródeł oprogramowania wykorzystywanego do oceny ryzyka inwestycji. "Ułatwi to i przyspieszy proces wprowadzania koniecznych zmian. Przyczyni się także do zwiększenia przejrzystości systemów oceny transakcji" - dodaje. Podkreśla również, że otwarte oprogramowanie zawiera mniej błędów od aplikacji o zamkniętym kodzie. Nie jest więc wykluczone, że obecny kryzys finansowy będzie miał pozytywny wpływ na rozwój systemów IT. Możliwe również, że przyczyni się również do popularyzacji open source i wprowadzenia globalnych standardów oprogramowania dla instytucji finansowych.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 12)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

tad

  • ocena: 5
  • IP: 83.6.1.54
  • 24-10-2008, 18:19

:))) mydlenie oczu - samą nieruchomoś uznawano za gwarancję kredytu oraz paru papierów wartościowych generowanych jako pochodnych od tego kredytu, w ten sposób średnio prawie 4 razy giganci rynku finansowego podnosili sobie zysk przy założeniu, że klienci prawie zawsze spłacą kredyt.
Pazerność była tak duże, że nawet ten guru z fedu przyznaje, że tak samo robiono z kredytami subprime czyli obarczonymi dużym ryzykiem niespłacenia - bo były udzielane bez wykazania należytego zabezpieczenia i należytych dochodów aby spłacić w kiedykolwiek.
Tu widać, że raczej winę ponoszą miliarderzy, ich optymizm, i ciekawe, że się nie mylili, włądze im dają sporo dotacji aby pozornie ratować tyłki malutkim klientom a faktycznie giganci używają swojej lepszej pozycji do przejmowania bankrutujących średniaków wszelkiej maści - pogorszenie losu małych ludzi przez dalszą monopolizację i wzrost podatków. Socjalistyczne chwyty z dotowaniem wielkich powodują tylko wydłużenie kryzysu, o czym na pewno ten wielki autorytet z fedu (były jego długoletni szef) wie dokłądnie a mimo to opowiada bajki o błędnych algorytmach z powodu nieotwartego oprogramowania i braku orientacji wśród finansistów i ich pracowników - bujda boli - ale za to poprawna politycznie.

Tumry

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.2.124.56
  • 24-10-2008, 19:16

Dotowane instytucje te które się same o to proszą - czyli kapitaliści proszą się ludzi, żeby za ich błędy kasę wziąźć z budżetu. W skrócie kapitaliści błagają o socjal - i kto jest górą?