reklama
WDROŻENIA
Migracja po dwóch dekadach
Bank BGŻ wymienia - zainstalowany jeszcze w latach 90. - system BankStreet. Nowa aplikacja - Flexcube - wspomaga działania centrali.
Efekt gwarantowany
Narzędzia analityczne wydatnie poprawiają skuteczność bankowych kampanii marketingowych.
ANALIZY
Czwarta fala
Rodzaj medium będącego zarówno nośnikiem, jak i sposobem przekazywania informacji, definiuje cechy organizacji gospodarczych i ma wpływ na zarządzanie przedsiębiorstwami. W epoce multimedialnych sieci zasady powstawania i funkcjonowania tych struktur ulegają zmianie.
Do użytku służbowego
Zainstalowanie bez wiedzy pracownika oprogramowania monitorującego jego aktywność będzie naruszaniem przepisów prawa pracy.
PRODUKTY
Migracja dobrze policzona
Rozwój firmy wymaga zwiększania lub optymalizacji mocy obliczeniowej infrastruktury serwerowej. Jakimi narzędziami posługują się CIO, aby utrzymać koszty pod kontrolą?
Maszyna dla danych
Sun Oracle Database Machine v2 został oparty na sprzęcie Suna. Pierwsza wersja, która powstała jeszcze przed ogłoszeniem planów fuzji Oracle-Sun, była oparta na technologii HP.
popularne
Najczęściej czytane
WYWIADY
EN FACE: Sebastian Ryszard Kruk...
... pracownik naukowy Digital Enterprise Research Institute na Narodowym Uniwersytecie Irlandzkim i wykładowca na Politechnice Gdańskiej, autor pracy doktorskiej na temat semantycznych bibliotek cyfrowych, twórca start-upu Knowledge Hives i Szkoły Web 3.0.
Coraz więcej inteligencji
Rozmowa z Nickiem Pachnosem, szefem działu rozwiązań na platformę mainframe w BMC Software.
Luksusowa analiza
Stephen Brobst, Chief Technology Officer w Teradata, rozmawiał z nami na temat rynku business intelligence.
Trudne rozstania z papierem
17 czerwca 2008
Andrzej Maciejewski Towarzystwa ubezpieczeniowe to obok służby zdrowia i administracji publicznej organizacje najgłębiej pogrążone w papierowej dokumentacji. Na przeszkodzie pełnej digitalizacji nie stoi wcale brak pieniędzy na inwestycje.Koszty utrzymywania i zarządzania tradycyjną dokumentacją są olbrzymie. Bezpieczeństwo informacji zapisanych na papierze jest żadne. Nie ma sposobu, aby wyśledzić, gdzie znajduje się kolejna kopia danego dokumentu. "Wyszukiwanie papierowej dokumentacji zajmuje czasem do 50% czasu pracy personelu" - mówi Wojciech Mazurkiewicz z IBM FileNet. "Sterty dokumentów powinny zniknąć z biurek, szaf i podłóg, gdyż stwarzają ryzyko biznesowe, a wielokrotnie także pożarowe" - dodaje. Taki kategoryczny ton często przyjmują dostawcy narzędzi do digitalizacji dokumentacji. Ich koronne argumenty w dyskusji o przewadze dokumentacji w postaci elektronicznej to przede wszystkim niższe koszty operacyjne, zmniejszenie kosztów składowania, trwałość i bezpieczeństwo repozytoriów elektronicznych oraz większa efektywność pracy i szybkość działania. "Efekty elektronizacji są natychmiastowe i wymierne" - mówi Dariusz Bochomulski z firmy Optix Polska. Jeśli rzeczywiście tak jest, to pełna digitalizacja powinna przysłużyć się marketingowej komunikacji towarzystw ubezpieczeniowych, które między sobą licytują, kto szybciej likwiduje szkody.
Papier na dzień dobry
Do towarzystw ubezpieczeniowych dokumentacja papierowa napływa szerokim strumieniem od strony klienta. Po pierwsze w postaci polis, czyli dowodów zawarcia ubezpieczenia. Papier na tym etapie dominuje z wielu względów. Przede wszystkim jesteśmy do niego przyzwyczajeni, ale to przywiązanie dodatkowo konserwują przepisy. "Mimo braku wyraźnego określenia w kodeksie cywilnym nośnika, jakiego należy użyć do sporządzenia dokumentu ubezpieczenia (polisy), dokumenty te najczęściej wydawane są w formie papierowej" - mówi Bartosz Romanowski z Kancelarii Baker&McKenzie Gruszczyński i Wspólnicy. Czy jednak polisa ubezpieczeniowa może mieć postać dokumentu elektronicznego? "W naszym przekonaniu można twierdzić, iż tak, stosując odpowiednio definicję dokumentu elektronicznego wskazaną w ustawie o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne" - uważa Bartosz Romanowski.
Jednak równoważny z dokumentem zawartym w formie pisemnej jest dokument opatrzony bezpiecznym podpisem elektronicznym. "Jego wykorzystanie hamuje wysoki koszt stosowania, niepraktyczność związana z brakiem usług, do których można by go stosować oraz skomplikowanymi i wieloma często niespójnymi przepisami prawa" - dodaje prawnik.
Przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych wyrażają podobnie sceptyczne opinie. Jarosław Lewiński, pełnomocnik zarządu ds. IT Gerling Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie twierdzi wręcz, że w razie sporu czy podejrzeń nadużycia, prawnicy towarzystwa wolą mieć dokumenty podpisane, parafowane i papierowe. Od lat w tej sprawie nie zmieniło się wiele. Pozbycie się papierowych polis odwleka się w bliżej nieokreśloną przyszłość. Nadal oryginały pozostają u klienta, kopie w archiwum firmy. Dla celów wewnętrznych towarzystwa ubezpieczeniowe starają się eliminować papier w największym możliwym stopniu. Z drugiej strony nie ma żadnych odgórnych regulacji, które narzucałyby branży szybką elektronizację archiwów, obiegu dokumentów i procesów. Jest to raczej biznesowa decyzja każdej firmy z osobna.
| Dla Computerworld komentuje Stefan Szyszko,dyrektor Ośrodka Baz Danych w Polskiej Izbie Ubezpieczeń. |
| Był taki czas, że planowano szereg inicjatyw digitalizacji dokumentów papierowych, w dużym stopniu pod wpływem zapewnień dostawców systemów IT, iż będzie to proces szybki i sprawny oraz - co najważniejsze - akceptowalny ekonomicznie. We wszystkich tych działaniach de facto milcząco zakładano, że równolegle postępować będą zmiany prawne, które umożliwią faktyczne odejście od nośników papierowych w czynnościach prawnych.
Operacja "odchodzenia od papieru" nie powiodła się, co widać choćby po liczbie sprzedawanych drukarek do celów ewidentnie biurowych. Całkowite odejście od papieru jest wstrzymywane przez stan prawny dotyczący dokumentu elektronicznego oraz składania oświadczeń woli wymagających formy pisemnej. W efekcie mamy pewne "wyspy elektroniczne" - przepisy dopuszczają dokumenty elektroniczne z niekwalifikowanym podpisem elektronicznym w określonych czynnościach ubezpieczeniowych - jednak cały problem ma charakter systemowy. Z pomocą dostępnych narzędzi próbuje się eliminować papier w wielu procesach biznesowych, wszędzie tam, gdzie przynosi to korzyści biznesowe i nie rodzi nieakceptowalnych ryzyk prawnych. Takie podejście wynika z prozaicznej konstatacji, że nie jest możliwa naprawa prawnej rzeczywistości za pomocą techniki. Jedynym rozwiązaniem nie budzącym wątpliwości jest sytuacja, w której wytworzony narzędziami informatycznymi zapis opatrzony zostanie podpisem elektronicznym kwalifikowanym. Tak więc dostawcy certyfikatów tego rodzaju podpisu twierdzą, że wszystko jest jasne - można posługiwać się podpisem - koniec z papierem. Jednak łączny koszt jego wprowadzenia, w sytuacji ambiwalentnego stosunku państwa do gospodarki elektronicznej, jak dotąd działa blokująco. Nigdzie na świecie nie udało się wdrożenie podpisu elektronicznego bez ingerencji państwa, z jednej strony wymuszającego jego powszechne użycie w relacjach prawnych, a z drugiej strony ponoszącego zasadniczą część kosztów jego upowszechnienia. Bez podpisu elektronicznego nie jest możliwe upowszechnienie dokumentu elektronicznego, bez czego z kolei nie jest możliwa powszechna rezygnacja z nośników papierowych. Istnieje jeszcze jeden zasadniczy problem systemowy: archiwizacja długookresowa. Choć dostęp do archiwów papierowych jest drogi i wolny, to za wyjątkiem mikrofilmów żaden inny nośnik nie daje tak dużej pewności długookresowej i niskiej ceny samego przechowywania nośników informacji. |
Skanowanie na zapleczu
Obok samej polisy, w zależności od rodzaju ubezpieczenia, pojawia się konieczność dostarczenia niekiedy obszernej dokumentacji np. medycznej potrzebnej do wyliczenia składki polisy na życie czy zdrowotnej. Teczki pęcznieją od papierów.
Najbardziej podstawowym rozwiązaniem jest tzw. Imaging, czyli zeskanowanie papierowej dokumentacji (kopie zostają w archiwum), przechowywanie obrazów ich na dyskach twardych w posegregowanych katalogach np. według numeru klienta. Nieco bardziej zaawansowany system obejmuje centralne repozytorium elektronicznych dokumentów. Ubezpieczenia mają różną długość życia np. OC ważne rok, majątkowe i życiowe trwające wiele lat. Takie długoletnie archiwa i baza wiedzy o kliencie są przydatne do sprzedaży wielu innych produktów np. z zakresu bancassurance. Dostęp do elektronicznego archiwum jest natychmiastowy, można nim zarządzać nadając uprawnienia pracownikom i kontrolować ich pracę. Kolejnym krokiem jest system, który wprowadzi w obieg elektroniczne dokumenty tzw. workflow. Jeszcze wyższy poziom to systemy do zarządzania procesami biznesowymi - BPM.
Firma ArchiDoc w jednym z towarzystw ubezpieczeniowych wykonała system BPM do obsługi wyciągów bankowych zawierających potwierdzenia opłacenia polisy. Umożliwia automatyczne przekierowanie informacji o płatnościach dokonywanych przez klientów ubezpieczyciela do jego pracowników, którzy je weryfikują i rejestrują w systemie finansowo-księgowym. "System automatycznie generuje raporty pozwalające ocenić wydajność poszczególnych pracowników, a elektroniczna ścieżka przepływu dokumentu umożliwia jednoznaczną identyfikację osoby odpowiedzialnej za obsługę konkretnej sprawy" - wyjaśnia Tomasz Kulczyński, analityk biznesowy ArchiDoc.
W papierowej wersji tego procesu trudno było ocenić efektywność zaangażowanych w niego pracowników. "Wiedza na temat wydajności poszczególnych osób z jednej strony ułatwia ich premiowanie, z drugiej strony umożliwia wprowadzenie takiego podziału pracy, który optymalnie wykorzysta ich potencjał" - dodaje Tomasz Kulczyński. Zmienia to jednak pewien "papierowy porządek" w organizacji - poszczególni pracownicy stają się trybikami procesu, a wcześniej to oni kontrolowali przebieg spraw.
Wdrożenie takiego systemu wymaga dużej pracy koncepcyjnej, dokładnego opisania procesów biznesowych, co jest warunkiem prawidłowej pracy rozwiązania. "Wewnętrzne procedury powinny co jakiś czas podlegać aktualizacji. W pewnym momencie, jeżeli nadal są oparte o papierową dokumentację, powinny stopniowo uwzględniać dokumentację elektroniczną" - uważa Jarosław Branczewski z Comarchu. Elektroniczna droga dokumentu oznacza mniejsze ryzyko zagubienia danych - system BPM dostarcza szczegółowych informacji, kto, kiedy i przez ile czasu korzystał z poszczególnych plików. Końcowym efektem w przypadku systemu wykonanego przez ArchiDoc jest skrócenie czasu uruchamiania polis, dzięki przyspieszeniu procesu rejestrowania płatności.
| ODIS w PZU Życie |
| Pozbycie się papieru i bazowanie na elektronicznych dokumentach było celem systemu ODIS (Obieg Dokumentów i Spraw) w PZU Życie, wdrażanego w spółce w latach 2005-2006 i uruchomionego na początku 2007 roku. ODIS powiązał korespondencję, dokumenty i sprawy klientów ubezpieczyciela. Powstała centralna ewidencja, z której korzysta 1100 użytkowników - to jedno z największych takich wdrożeń w Polsce. System umożliwia monitorowanie stanu obiegu spraw i dokumentów. Elektroniczne dokumenty zawierają także informacje o lokalizacji ich fizycznych odpowiedników. Wykonany przez Optix Polska system bazuje na rozwiązaniach IBM/Filenet P8. Oprócz modułu do zarządzania dokumentacją, wdrożono moduł ODIS Faktury do obsługi dokumentów kosztowych. Trzeci element ODIS Skany zastąpił dotychczas wykorzystywany system do skanowania dokumentacji w 26 oddziałach i bazie centralnej. |
Komentarze
Redakcja Informationstandard.pl - wspomaganie decyzji nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- Liczba zatwierdzonych komentarzy (5) |
- dodaj komentarz |
- zobacz wszystkie
energetyk
- ocena: brak oceny
- IP: 83.230.14.84
- 20-06-2008, 09:09
Wprawdzie
www.epolisa.pl
- ocena: brak oceny
- IP: 156.17.40.103
- 20-06-2008, 10:03
Wszystkim
www.epolia.pl

tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2010 IDG Poland SA




"..."Zarządzanie infrastruktura IT w obecnej chwili pochłania znaczną część budżetu IT. W odpowiedzi na tą sytuację IBM dołącza do serwerów IBM System x® system do zarządzania IBM Systems Director®, który oferuje obszerny zbiór narzędzi ułatwiających administrację.




wydrukuj
