Informationstandard.pl - wspomaganie decyzji - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

WDROŻENIA

Migracja po dwóch dekadach

Bank BGŻ wymienia - zainstalowany jeszcze w latach 90. - system BankStreet. Nowa aplikacja - Flexcube - wspomaga działania centrali.

Efekt gwarantowany

Narzędzia analityczne wydatnie poprawiają skuteczność bankowych kampanii marketingowych.

ANALIZY

Czwarta fala

Rodzaj medium będącego zarówno nośnikiem, jak i sposobem przekazywania informacji, definiuje cechy organizacji gospodarczych i ma wpływ na zarządzanie przedsiębiorstwami. W epoce multimedialnych sieci zasady powstawania i funkcjonowania tych struktur ulegają zmianie.

Przyszłość to usługi i aplikacje

W obecnych warunkach ekonomicznych użytkownicy IT oczekują przede wszystkim lepiej zintegrowanych rozwiązań oraz bardziej kompleksowej obsługi.

PRODUKTY

Maszyna dla danych

Sun Oracle Database Machine v2 został oparty na sprzęcie Suna. Pierwsza wersja, która powstała jeszcze przed ogłoszeniem planów fuzji Oracle-Sun, była oparta na technologii HP.

Migracja dobrze policzona

Rozwój firmy wymaga zwiększania lub optymalizacji mocy obliczeniowej infrastruktury serwerowej. Jakimi narzędziami posługują się CIO, aby utrzymać koszty pod kontrolą?

popularne

Najczęściej czytane

WYWIADY

EN FACE: Sebastian Ryszard Kruk...

... pracownik naukowy Digital Enterprise Research Institute na Narodowym Uniwersytecie Irlandzkim i wykładowca na Politechnice Gdańskiej, autor pracy doktorskiej na temat semantycznych bibliotek cyfrowych, twórca start-upu Knowledge Hives i Szkoły Web 3.0.

Coraz więcej inteligencji

Rozmowa z Nickiem Pachnosem, szefem działu rozwiązań na platformę mainframe w BMC Software.

Luksusowa analiza

Stephen Brobst, Chief Technology Officer w Teradata, rozmawiał z nami na temat rynku business intelligence.

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Po naszemu

31 marca 2009

Monika Stępień
Aby lepiej wykorzystać informatykę w zarządzaniu organizacją, warto zrozumieć fenomeny kulturowe występujące w środowisku informatyków.


Computerworld — Informatycy, to personel tyleż potrzebny, co trudny w zarządzaniu. Każdy, kto się z nimi zetknął, zdaje sobie z tego sprawę. Trudno nie zauważyć pewnej specyfiki pracy z informatykami, a w szczególności - z zespołami złożonymi z informatyków. Niniejszy artykuł stanowi subiektywny opis i wyjaśnienie najbardziej charakterystycznych fenomenów kulturowych, które można w takich zespołach zaobserwować.

"Dajcie mi, ja to zrobię!", czyli kult indywidualizmu

Na zebraniu omawiane są możliwości nowego systemu do zarządzania zamówieniami. Z powodu specyficznie przebiegającego procesu biznesowego oraz zdecentralizowanej struktury, trzeba opracować metodę priorytetyzacji zamówień, która najlepiej odpowiadałaby oczekiwaniom klientów i założonej sprawności. Zagadnienie jest trudne nawet do opisania, a co dopiero do rozwiązania, a do tego pilne. Wszystkie oczy patrzą na Piotra. "Piotr, zrobisz to?" - w końcu ktoś pyta. Piotr marszczy czoło, przegląda notatki, po czym mówi: "Zrobię. Dajcie mi dwa dni". Przez pokój przechodzi westchnienie ulgi, wszyscy rozchodzą się do swoich zajęć w przekonaniu, że sprawa jest w najlepszych rękach.

Przekonanie, że z problemem najlepiej poradzi sobie najlepszy specjalista, "gwiazda" zespołu, jest charakterystyczne dla informatyków, jak mało której grupy zawodowej. Typowe zachowanie, które można znaleźć w podręcznikach biznesu, to powołanie interdyscyplinarnego zespołu, przeprowadzenie burzy mózgów, zbudowanie planu, rozpisanie go "na głosy", po czym wykonanie rozwiązania. W środowisku informatyków funkcjonuje przekonanie o "wszechmocnym superprogramiście" - podtrzymywane zresztą przez badania naukowe, które mówią o wydajności różniącej się nawet o rząd wielkości. Przekonanie to, skojarzone z dominującymi w środowisku postawami indywidualistycznymi, tkwi u podstaw opisanej powyżej reakcji. Informatycy są głęboko przekonani, że naprawdę trudny problem lepiej powierzyć "najlepszemu pomiędzy równymi" niż mozolnie rozwiązywać zespołowo. I - wbrew pozorom oraz wiedzy książkowej - często jest to właściwa decyzja.

"Nowa, jeszcze lepsza aplikacja", czyli informatyka jako rozwiązanie wszystkich problemów

Na portalu internetowym uruchomiono dział dla hobbystów. Niezależnie od tego, czy ktoś hoduje rybki, zbiera znaczki, kocha mangę i animę, czy też kolekcjonuje militaria, może założyć swoją grupę zainteresowań. Kilkoma kliknięciami może powołać do życia forum, galerię zdjęć, wiki czy kalendarz najbliższych zdarzeń. Dział, co tu dużo mówić, to prawdziwe cacko. A dokładniej: prawie cacko. Bo brakuje mu najważniejszego: użytkowników. Przez pierwszy miesiąc powstało zaledwie kilka sekcji, przy czym żyją tak naprawdę dwie, założone przez przyjaciół twórców portalu, wcześniej wykorzystywanych jako beta-testerzy.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 11)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

Lukasz - programista, nie informatyk

  • ocena: 2
  • IP: 195.249.127.231
  • 30-03-2009, 10:09

Radzę nauczyć się odróżniać pojęcie programista od bardzo ogólnego określenia informatyk, szczególnie przy rozmowie o pracę. Cały artykuł jest tendencyjny i tylko pokazuje jak inne działy traktują dział IT, byle tylko zepchnąć problem, a potem będzie wiadomo kogo winić - co też jest tendencyjne! Jeśli biznes nie traktuje działu IT a w szczególności programistów jak równych sobie (widać to w sposobie komunikacji i odpowiedziach na pytania programistów) to jest to problem biznesu a nie IT. Obie strony muszą nauczyć się komunikować i akceptować, a nie wytykać palcami.

bern

  • ocena: brak oceny
  • IP: 62.21.60.82
  • 30-03-2009, 10:56

Łukasz nie możesz odciąć się od tego, że jesteś informatykiem bo jesteś, ale Twoja dziedzina to programowanie.